piątek, 11 listopada 2011

Bezpieczeństwo


Przekraczając bramy terenu festiwalu, zostaniesz skontrolowany przez ochronę, która czuwa w czasie długich koncertowych dni i nocy nad porządkiem i bezpieczeństwu festiwalowiczy. Wszystkie te działania zapobiec mają wniesieniu na teren niebezpiecznych przedmiotów, takich jak noże czy gaz łzawiący- jednym słowem wszystko to powinno zostać w namiocie, w hotelu, lub najlepiej w domu. Pamiętaj, że każdy powinien zadbać o swoje bezpieczeństwo. W wypadku jakiegokolwiek problemu czy zagrożenia, bezzwłocznie zwróć się do ochroniarzy- są oni właśnie po to, by panować nad porządkiem wszystkich na terenie festiwalu i w jego obrębie.

Organizatorzy festiwalu w regulaminie imprezy dokładnie wyszczególniają, na co możesz sobie pozwolić, a jakie zachowania nie będą tolerowane. Z regulaminu dowiesz się także co możesz wnieść na teren festiwalu, a co spotka się z dezaprobatą ochrony. Z reguły wszystkie festiwale stosują się do podobnych zasad, dlatego też gdziekolwiek pojedziesz, nie zabieraj ze sobą:

  1. Niebezpiecznych przedmiotów, tj noży, gazu łzawiącego, petard, rac
  2. Parasolki z ostrym czy metalowym zakończeniem,
  3. Alkoholu i środków odurzających,
  4. Napojów
  5. Specjalistycznego sprzętu audio-wizualnego (aparaty fotograficzne i kamery o wysokiej rozdzielczości)
  6. Zamkniętych paczek i pakunków.

Aby usprawnić przejście przez kontrolę, ustaw się do ochroniarza tej samej płci- kobiety sprawdzane są przez kobiety, a panowie jedynie przez mężczyzn. Otwórz swój plecak- ochrona na pewno zechce zajrzeć do środka. Wszystko to, co niedozwolone jest na terenie festiwalu, będziesz musiał zostawić przed wejściem. Nie rób więc zapasów w postaci jedzenia i picia; nie zabieraj też ze sobą aparatu, którego za nic w świecie nie będziesz chciał zostawić w depozycie.

Festiwalowa moda

Różnica temperatur w ciągu dnia i nocy może zmienić się nawet o 15-20 stopni! Zważywszy na to, że znakomitą większość czasu spędzisz na dworze, musisz koniecznie odpowiednio się ubrać. Weź pod uwagę, że na teren festiwalu wejdziesz o godzinie 15-16, w czasie największego słońca, a na przestrzeni kolejnych godzin aura może zmienić się diametralnie.
Na kilka elementów swojego ubioru zwróć szczególną uwagę:
  1. Buty- odpowiednie obuwie zdecydowanie wpłynie na Twój komfort. Nie zakładaj odkrytych butów typu japonki czy sandały, nie wspominając już o wysokich obcasach czy szpilkach! Niech będą to buty sportowe- wygodne i lekkie, które już wcześniej nosiłeś. Nie chcesz przecież przykrej niespodzianki w postaci otarć czy zadrapań, spowodowanych przez nierozchodzone obuwie. Weź pod uwagę również fakt, że wśród skaczących dookoła ludzi, zawsze znajdzie się ktoś, kto przypadkiem może Cię nadepnąć, lub skoczyć na Twoją stopę. Buty zatem powinny ochraniać Cię przed urazami. Wybierz także parę, której nie będziesz długo opłakiwał w przypadku zniszczenia!
    Zawiązywanie reklamówek na butach na wypadek deszczu przyniesie Ci więcej szkody niż pożytku- ochrona przed deszczem żadna, za to o wiele łatwiej o poślizgnięcie się i nieprzyjemny upadek. Dlatego też absolutną koniecznością w podróżnym plecaku jest para kaloszy- dziś sprawdzają się już nie tylko jako ochrona przed deszczem i błotem, ale także jako stylowy element koncertowego image'u.
  2. Kurtka przeciwdeszczowa- coś, co musisz mieć koniecznie przy sobie, gdy prognoza pogody przewiduje nawet drobne opady. Zapomnij o parasolu- jeśli nawet jakimś cudem uda Ci się go wnieść na teren festiwalu, będzie przeszkadzał Ci w tańcu i zabawie, a osoby znajdujące się za Tobą, bez wątpienia zaskandują „schowaj parasol!”
    Na terenie wielu festiwali bez problemu zakupisz pelerynę przeciwdeszczową. Nie ogrzejesz się nią jednak w czasie chłodniejszego wieczoru.
    Zadbaj, by Twoja kurtka była nie tylko odporna na deszcz i wiatr- powinna być przewiewna. Wiele osób ma tendencję do omdleń w dużych skupiskach, co dodatkowo potęgują zapięte pod szyję kurtki z nieoddychającego materiału.
  3. Czapka z daszkiem/ kapelusz- pamiętaj, żeby nie eksponować się zbytnio na słońce- oparzenie słoneczne zdecydowanie może zepsuć Ci zabawę.

Festiwalowe ubranie nie służy tylko odzianiu się. Gdzie, jak nie na festiwalu dać wyraz swojej kreatywności, charyzmie i pomysłowości? Pod koncertowymi scenami spotkasz na pewno wiele osób, które swoim wyglądem przykują Twoją uwagę. Kolorowe włosy, tatuaże, ciekawe gadżety- to wszystko sprawia, że czuje się pozytywną energię płynącą od zgromadzonych na feście ludzi. Wszyscy przyjeżdżają tu by dobrze się bawić, nawiązywać nowe znajomości, pokazać się światu i podzielić się pozytywną energią. Jeśli więc zastanawiasz się, czy nie narazisz się na pośmiewisko, gdy zabierzesz ze sobą swoją różową perukę ukrytą na samym dnie szafy, zapewniam Cię, że wzbudzisz tylko sympatyczny uśmiech na twarzy festiwalowiczów, którzy tak jak Ty są otwarci nie tylko na muzykę, ale na sztukę i nowe modowe trendy.
Na czele najciekawszych kostiumów spod festiwalowej sceny, jakie miałam okazję oglądać, plasuje się kostium wiewiórki. Wyobraź sobie prawie dwumetrowego mężczyznę, przebranego za rudego gryzonia, który wesoło, bez skrępowania skacze wśród tłumu!

Po pewnym czasie nie zaskoczy Cię widok ani mężczyzn w spódnicach, ani festiwalowicza, który będzie przechadzał się po miasteczku z gumową lalą w roli towarzyszki podróży. Daj więc upust swojej wyobraźni i eksperymentuj. Pokaż, że także jesteś odważny i kreatywny, masz dystans do siebie i umiesz żartować ze swojego wyglądu.
Plecak, saszetka, czy torba? Ten typowo kobiecy dylemat z pewnością dopadnie nie tylko kobiety, ale każdego festiwalowicza, który chce mieć przy sobie wszystko, co niezbędne w ciągu dnia, przy jednakowym nie noszeniu ze sobą całej niezgrabnej, w dodatku ciężkiej torby. Gdzie włożyć: okulary słoneczne, portfel, aparat fotograficzny (na ten temat przeczytasz za moment), chusteczki higieniczne, telefon komórkowy i wszystko co uznasz za potrzebne do przeżycia? Jeżeli Twoim priorytetem są panujące trendy- problem rozwiązany. Wystarczy, że wybierzesz coś do idealnie pasuje do Twoich butów, kolczyków, zegarka czy koloru oczu. Jeśli zaś stawiasz na wygodę i komfort, sprawy mogą się odrobinę pokomplikować. Znakomita większość festiwalowiczów swój ekwipunek pakuje do plecaka.
Uważam jednak, że stwarza on możliwość do zabrania ze sobą wielu rzeczy „na zapas”- przecież może przyda mi się koc, bluza, druga bluza, czy trzecia bluza? Co więcej, plecak może przeszkadzać Ci, gdy zdecydujesz się zanurkować w gęstym tłumie- będzie on obijał się o Twoje plecy podczas podskoków i tańców. Dodatkowo, trzymasz go ciągle poza zasięgiem swojego wzroku przez co możesz stać się łatwym łupem dla zachłannych i nieuczciwych uczestników imprezy.

Uczona doświadczeniem, zdecydowanie mogę stwierdzić, że podczas koncertu najlepiej sprawdza się saszetka na pasek. Ta mała torebeczka może być noszona zarówno przez kobiety jak i mężczyzn; jest poręczna, zmieści wszystko, co będzie Ci potrzebne, i co najważniejsze- stale masz na nią oko. Małe rozmiary tego gadżetu sprawiają, że saszetka nie będzie przeszkadzać Ci, gdy będziesz wykonywał tańce połamańce w tłumie. Oczywiście dzisiejszy rynek proponuje setki modeli, wzorów i kolorów saszetek, które wyposażone są już w pasek, lub też mocowane są na pasku od spodni, dlatego też każdy bez problemu znajdzie coś odpowiadającego swoim gustom.

Czas na obiad

Myślę, że możesz pamiętać jeszcze czasy, kiedy na wycieczkę obowiązkowo brało się stos kanapek i termos pełen gorącej herbaty. Dziś na szczęście nie musimy nosić w plecaku całodziennego wiktu (komu ta herbata w ostateczności nie rozlała się do torby?!). Współczesne festiwale oferują mnóstwo stoisk gastronomicznych, na których bez wątpienia każdy znajdzie coś, co zadowoli jego podniebienie. Wybierać będziesz wśród typowych jak na masowe imprezy fast foodów, do stoisk z daniami orientalnymi czy wegetariańskimi.
Pamiętaj, że na teren festiwalu nie zostaniesz wpuszczony z własnymi napojami i przekąskami.
Ludzki organizm potrzebuje pożywienia, nawet jeśli wydawać Ci się będzie, że zwyczajnie nie będziesz miał czasu na to, by zgłodnieć. Swoje posiłki planuj na tyle wcześnie, by zdążyć na wybrany przez Ciebie koncert (w najbardziej obleganych punktach gastronomicznych możesz spędzić nawet pół godziny w kolejce). Zadbaj także, by po posiłku nie biec od razu pod samą scenę- po kilku podskokach z pełnym żołądkiem, może zrobić Ci się zwyczajnie niedobrze.

Na pewno kilkakrotnie będziesz kupował coś do picia na terenie festiwalu. Wszystkie napoje z reguły przelewane są do plastikowych kubków, bez względu na to, czy zdecydujesz się na piwo, czy zwykłą colę. Jeśli zamiast kubeczka swój napój dostaniesz w tradycyjnej butelce, będzie ona pewnie bez zakrętki. Jesteś wtedy skazany na wypicie wszystkiego naraz lub wylanie połowy, jeśli nie masz czasu na długie sączenie napoju.
Zazwyczaj też piwo (to jedyny napój alkoholowy jaki dopuszczony jest do spożycia na tego typu imprezach) powinno być skonsumowane w strefie gastronomicznej. Zasada ta rzadko przestrzegana jest przez festiwalowiczów, nad czym osobiście ubolewam. Sama nie skaczę ze swoim kubkiem ani nie przepycham się przez największy tłum, by nie narazić nikogo na bycie oblanym z góry do dołu klejącym się płynem i dlatego sama nie życzę sobie, by na taką możliwość narażali mnie inni. Właśnie w tym celu stworzono rozmaite krzesełka, fotele i pufy- by usiąść na nich spokojnie, i z dala od rozentuzjazmowanego tłumu zrelaksować się i napoić przed kolejną serią wrażeń.

niedziela, 23 października 2011

Higiena

Niestety, choć organizatorzy starają się jak mogą, przetrwanie na polu namiotowym może być kłopotliwe ze względu na sanitaria. Ekipy sprzątające dobrze radzą sobie z utrzymywaniem czystości, jednak ilość pryszniców zawsze okazuję się niewystarczająca. Kąpiel zaplanuj więc na wczesne godziny poranne czy też moment, gdy największe gwiazdy festiwalu przyciągną wszystkich pod scenę, a Ty akurat nie jesteś zainteresowany ich występem (prysznic czy Pearl Jam? Czasem decyzje będą trudne!)

Warto zaopatrzyć się w środki higieniczne, które w choć małym stopniu zapewnią Ci odświeżenie. Będą to: niegazowana woda mineralna, antybakteryjny żel do mycia rąk oraz nawilżane chusteczki do demakijażu czy wilgotny papier toaletowy.

Noce i odpoczynek


Znakomita większość festiwalowiczów decyduje się na nocowanie podczas festu na polu namiotowym. Jeżeli także masz zamiar spać pod chmurką, pomyśl o kupnie biletów wcześniej niż na kilka dni przed festiwalem- o ile te bez pola namiotowego z reguły występują w liczbie nieograniczonej, tak te z noclegiem mogą być limitowane (ze względu na ilość miejsc, jakie zapewnić może organizator przy dyspozycji konkretnie wyznaczonym obszarem pod camping).
Dlaczego tak wiele osób decyduje się na długie kolejki pod prysznic, niewygodę w namiocie i hałaśliwych sąsiadów?
Otóż za bramą festiwalowego campingu funkcjonuje swoisty mikrokosmos- małe miasto, które przez kilka dni zamieszkiwane jest przez zakręconych muzykoholików, przybyłych z wszelakich zakątków świata. Zaraz po strefie najbliżej sceny, to właśnie camping jest miejscem, gdzie poczujesz prawdziwy festiwalowy klimat. Tak więc- ruszamy na pole!
Namiot na kilka dni i nocy stanie się Twoim domem. To tu będziesz wracał do siebie po całonocnych tańcach, zregenerujesz siły oraz schronisz się przed deszczem i promieniami słonecznymi. Dlatego ważne jest, aby Twój namiot spełniał kilka warunków:
  1. Namiot powinien być lekki i łatwy w transporcie- nie raz przecież należy przejść kilka kilometrów z całym bagażem w ręku!
  2. Sprawdź, czy będzie on dobrym schronieniem w razie niekorzystnej aury. Pamiętaj, że ten kawałek materiału ma chronić nie tylko Ciebie, ale wszystko co ze sobą zabierzesz- jeśli do środka przedostanie się woda, następne godziny spędzisz w mokrych ciuchach- nieprzyjemne uczucie, prawda?
  3. Zadbaj też, by namiot „oddychał”. Tworzywo z którego wykonany jest Twój namiot powinno gwarantować Ci nie tylko ciepło w czasie nocy. Nie powinieneś budzić się o samym świcie tylko dlatego, że zaczęło wychodzić słońce, przez co wewnątrz temperatura zbliżona jest do tej, która kojarzy nam się jedynie z fińską łaźnią. Sama doświadczyłam pobudki o poranku, tylko dlatego, że, w środku namiotu skazana byłam na męczącą saunę.
    Kiedy całe pole śpi? W godzinach 6.00-7.00, trudno o zabłąkaną duszę- wszyscy campingowicze regenerują siły- jedyną aktywną jednostką na placu boju o tej jest ekipa zajmująca się utrzymywaniem w czystości toi toi'ów!

Niemożliwe jest przecież nieustanne pilnowanie całego swojego dobytku. Jeżeli nie należysz do grupy bezgranicznie ufających swym bliźnim proponuję, byś wartościowe przedmioty umieścił w depozycie, lub też najlepiej- w ogóle ich ze sobą nie przywoź. Jestem przekonana, że nie będziesz nudził się bez notebooka, najnowszego sprzętu grającego, a Twój rolex nieubłaganie odliczałby tylko godziny do końca festiwalu. Zaś wszystkie niezbędne przedmioty rozlokuj na przestrzeni całego namiotu- jeśli już ktoś skusi się na wizytę w nim pod Twoją nieobecność, zgarnie tylko część tego co ze sobą przywiozłeś. Gdy cały swój ekwipunek pozostawisz w jednym plecaku- możesz pozbawić się wszystkiego, co niezbędne Ci do przeżycia.

Sama jednak wierzę w uczciwość campingowiczów; nigdy też nie doświadczyłam żadnej nieprzyjemnej sytuacji związanej ze zniknięciem czegokolwiek z mojego namiotu, co budzi we mnie nadzieję, że nadeszły już czasy kulturalnego i uczciwego współegzystowania na polu namiotowym.

Jeżeli marzysz by Twój namiot otulony był gąszczem drzew, musisz zjawić się na festiwalu odpowiednio wcześniej, by w miarę możliwości zarezerwować sobie wymarzone miejsce.

Na Gdyńskim czy Krakowskim campingu Twoje miejsce zostanie ściśle wyznaczone przez osobę zajmującą się rozlokowywaniem namiotów w danym sektorze. Dlatego też ważna jest pora Twojego przyjazdu. Większość festiwali stwarza możliwość rozbicia się dzień przed rozpoczęciem muzycznej fiesty, i opuszczenia pola dzień po ostatnich koncertach. Jeśli więc dysponujesz wolnym czasem, przyjedź wcześniej, by nie musieć pokonywać całego pola wzdłuż i wszerz w czasie samego festiwalu.
Jeśli będziesz jednym z pierwszych campingowiczów- masz zagwarantowane miejsce w sektorze mieszczącym się najbliżej wyjścia. Jest to ogromny plus z racji tego, że nie będziesz trafił czasu i energii na poszukiwaniu swojego legowiska w morzu namiotów. Niestety, taka lokalizacja tworzy także pewien dyskomfort: nie możesz liczyć na to, że przy wyjściu/ wejściu zaznasz choć odrobinę spokoju. Ludzie będą mijać Twój namiot bez ustanku, nie raz krzycząc czy głośno śpiewając. W tej sytuacji dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą kompletu stoperów, które zagwarantują ci błogą ciszę i spokój, po długich godzinach spędzonych w strefie natężonych dźwięków.

Jeśli sporo zainwestowałeś w swój namiot, możesz być spokojny o deszcz, wiatr i wszelkie zawirowania atmosferyczne. Nic jednak nie ochroni Cię przed kłębami kurzu, na które narażony będziesz Ty i Twój namiot, jeśli przypadnie Ci rozbić się zaraz by najbardziej uczęszczanym przejściu na campingu. Staraj się więc nie rozbijać w obrębie sklepiku czy barku, bankomatu, mini-poczty i całego dobra, które zagwarantuje organizator. Te miejsca odwiedzane będą przez kilkanaście tysięcy ludzi dziennie, którzy krocząc, skacząc, szurając i drepcząc skierują na Twój namiot niemożliwy do usunięcia pył i kurz. Wielu festiwalowiczów w takiej sytuacji rezygnuje w ogóle z zabierania ze sobą z powrotem swojego namiotu- zostaje on wtedy skazany na zmarnowanie.

Kolejnym miejscem niegodnym polecenia to strefa w obrębie toalet. Jeżeli preferujesz oddychanie świeżym, nieskażonym szalenie nieprzyjemnym zapachem- to nie jest miejsce dla Ciebie!

Camping to na pewno nie miejsce, gdzie znajdziesz prywatność. Namioty nie raz oddalone są od siebie o zaledwie kilkadziesiąt centymetrów! Dlatego też krępujące może być wysłuchiwanie nocnych igraszek Twoich sąsiadów- pojawia się więc kolejny powód dla którego warto zaopatrzyć się w parę dousznych stoperów.

Zaopatrzyłeś się w namiot rekomendowanego producenta. Spełnia wszelakie wymogi, zagwarantuje Ci odpowiednią temperaturę, komfort i wygodę ale...nie będziesz umiał znaleźć go wśród setek innych tymczasowych domów! Jak rozwiązać problem trafienia do swego legowiska?
  1. Dokładnie zapamiętaj w którym sektorze się rozbiłeś, jaki dystans od wejścia pokonałeś by trafić do swego namiotu,
  2. Zapamiętaj charakterystyczne obiekty które mijasz po drodze- duże drzewo na zakręcie, bankomat, czy kontener. Pomogą Ci także inne namioty- na pewno któryś szczególnie przykuje Twoją uwagę- festiwalowicze lubią zadziwiać oryginalnym, czy nawet ekstrawaganckim nocnym schronieniem!
  3. Przywieś na swoim namiocie flagę czy kolorową tkaninę. Niechaj będzie to coś, co łatwo rozpoznasz, i zarazem nie będzie często wykorzystywane przez innych festiwalowiczów nocujących na campingu (można przypuszczać, że polskie flagi będą powiewały nad co dziesiątym namiotem!).

W co jeszcze dobrze jest wyposażyć swój namiot? Szalenie przydatne będą: śpiwór, latarka, środek przeciwko komarom i podobnym atakującym nas insektom w porze letniej oraz butelka wody niegazowanej, którą z pewnością wykorzystasz na poranną toaletę.

Jeżeli zamierzasz wybrać się do Kostrzyna nad Odrę, rozbij swój namiot w odpowiednim 'obozie' muzycznym- np. dołącz do Pidżamowców, jeżeli jesteś fanem Pidżamy Porno, a na pewno znajdziesz obok siebie bratnie dusze!

Wielu festiwalowiczów decyduje się na wynajem pokoju w hotelu czy pensjonacie. O wiele tańszym, i równie wygodnym rozwiązaniem jest zarezerwowanie noclegu na prywatnej kwaterze. Mieszkańcy Babich Dołów na czas Open'era chętnie przyjmują przyjezdnych z całej Polski, oferując noclegi w atrakcyjnych cenach.


piątek, 23 września 2011

Gdzie jesteście


Nie raz pewnie zdarzy Ci się oddzielić od grupy w czasie tańców i zabawy pod sceną, czy też po prostu zechcesz usłyszeć inny koncert niż reszta Twoich towarzyszy. Wiedz, że na terenie festiwalu możecie szukać się w nieskończoność, przez co zaplanowana dobra zabawa może zamienić się w stresującą akcję poszukiwawczą.

W takiej sytuacji kontakt telefoniczny może zawieść. Nie sposób rozmawiać przez telefon gdy wkoło rozentuzjazmowany tłum wyśpiewuje wersy najbardziej znanego utworu. Dlatego też radzę, by ustalić z gronem znajomych punkt zbiorczy, gdzie spotkacie się w momencie rozdzielenia się grupy. Powinno być to miejsce do którego łatwo dotrzeć i co najważniejsze, każdy z Was wie jak się tam znaleźć. Dobrym pomysłem jest także ustalenie o której godzinie spotykacie się 'w bazie'- nikt przecież nie chce spędzić połowy wieczoru pod budką z zapiekankami wypatrując przyjaciół, zamiast szaleć z nimi pod sceną!

wtorek, 20 września 2011

Akcje atrakcje rewelacje


Festiwal muzyczny to machina, która skupia reprezentantów wszelakich artystycznych działalności. Obok muzyków, wokalistów, grup muzycznych, spotkasz całe mnóstwo innych osób, które swoją działalnością przyczyniają się wzbogacenia oferty festiwalu. Możesz wziąć udział w projekcji filmów, pokazach teatralnych i pirotechnicznych. Pewnie będziesz miał sposobność do podziwiania pokazu mody spod samego wybiegu. Co jednak, gdy sam masz artystyczną duszę, nie lubisz przyglądać się wszystkiemu z boku, bo udzielając się publicznie czujesz się jak ryba w wodzie? Chyba nie będziesz zaskoczony, jeśli powiem, że na festiwalu będziesz miał taką możliwość.

W przerwie między koncertami spróbuj szczęścia w konkursach proponowanych przez licznie promujące się marki w festiwalowym miasteczku. Są to z reguły zabawy zręcznościowe, konkursy wokalne czy bitwy na tworzenie rymów. Obok możliwości zdobycia ciekawych nagród, gwarantujesz sobie dobrą zabawę. Jeśli jednak nie tylko szaleństwa Ci w głowie, i czujesz potrzebę zrobienia czegoś pożytecznego dla przyrody i bliźnich, na pewno będziesz mógł dać jej upust. Na Woodstocku możesz oddać krew, której jak wiemy- ciągle brakuje w polskich szpitalach. Ponadto wiadomo, że tam, gdzie duże skupisko ludzi, tam znajdzie się zaraz całe morze rozrzuconych śmieci. Nie raz za cały worek plastikowych kubków dostaniesz koszulkę, za innym razem kubek zimnego piwa, a innym razem przyczynisz się do tworzenia ogromnej, biodegradalnej rzeźby.

Jak tam dotrzeć


Jak przed każdym wyjazdem do obcego miasta, dobrze jest zorientować się, jak wygląda tam komunikacja miejska. By nie krążyć niepotrzebnie z walizką w ręku, przed wyjazdem sprawdź, jak najłatwiej dostać się na teren festiwalu np. z dworca PKP. Jeśli planujesz bawić się w Gdyni, Twój bilet upoważnia Cię do przejazdu specjalnymi festiwalowymi autobusami, które kursują między festiwalowym miasteczkiem a centrum miasta. Jeśli zaś organizatorzy nie współpracują z miastem, dowiedz się, jakie bilety będą dla Ciebie najkorzystniejsze, czy gdzie znajduje się najbliższy przystanek. Pamiętaj także, że w wielu autobusach będziesz potrzebował innego biletu za dnia, a innego na linię nocną- nikt nie chce przecież płacić kary, która zrujnować może budżet niejednego festiwalowicza.

Jeżeli planujesz przyjechać samochodem, dowiedz się o możliwości zaparkowania go w niedalekiej odległości, w bezpiecznym i komfortowym dla Ciebie miejscu.

poniedziałek, 19 września 2011

Orzeł czy reszka


Lato 2009. Godzina 22:00, na scenę główną festiwalu w Gdyni- Kosakowie wkracza Mike Patton. Kawałek gdyńskiej ziemi był wtedy najodpowiedniejszym miejscem w naszej Galaktyce dla fanów Faith no more.

Co jednak z tymi, których kusiło także by o 23:00 pod niebieskim namiotem usłyszeć głośno debiutującą formację the White Lies?

Lato 2010. Północ, główna scena największego polskiego festiwalu muzycznego zawojowana została przez australijską grupę Empire of the Sun. Ich trzeba było zobaczyć. Tak jak the Pavement, którzy rozstawili sprzęty na scenie namiotowej o godzinie 1:00 i z podobną energią porwali widownię.

Podobnych przykładów możemy znaleźć dziesiątki. Wiadome jest jednak, że nie można być w dwóch miejscach jednocześnie. Wybór 'pół na pół' uważam za kiepskie rozwiązanie. Jeżeli decydujesz się opuścić muzyczne show by pognać pod inną scenę, nie jesteś tak naprawdę w pełni na żadnym koncercie.

Należy jednak zaznaczyć, że inną sytuacją jest rezygnacja z koncertu 'bo to nie to'. Wtedy jednak z reguły znajdujemy się w miejscu oddalonym od sceny na tyle, że nie poświęcimy zbyt wiele czasu na wydostanie się z tłumu. Nie licz jednak na to, że uda Ci się wyjść spod samej sceny w kilka minut, by za parę chwil znaleźć się bezpośrednio pod sceną kolejnej obleganej gwiazdy.

Dlatego też uważam posiadanie planu za niezbędny element festiwalowego wyjazdu- oszacuj kogo wolisz zobaczyć bardziej, kogo już może nigdy nie będziesz miał okazji usłyszeć na żywo (np. powodem może być to, że gwiazdy są właśnie w ostatniej trasie koncertowej w tej dekadzie). Jeżeli nie jesteś zwolennikiem planowania, miej przy sobie zawsze monetę- gwarantuję Ci, że metodę 'orzeł czy reszka' będziesz musiał zastosować nie jeden raz w czasie festiwalu!



Która godzina


W którym momencie imprezowego szaleństwa bawisz się najlepiej gdy spotykasz się ze znajomymi w dyskotece czy klubie? Czy to ta chwila, kiedy zdążyło upłynąć już kilka godzin od Twojego przyjścia, ale do rana jeszcze daleko? Czy właśnie wtedy, gdy masz już za sobą pierwsze taneczne kroki na parkiecie, ale nie padasz jeszcze z nóg, jesteś w najlepszym nastroju do zabawy? Jeżeli przyszedłeś o godzinie 19.00, Twoja szczytowa forma przypada po kilku godzinach, tj. około godziny 22/23. Właśnie o tej porze deski scen głównych na festiwalach nie tylko w Polsce, ale Europie, i na całym świecie, przejmują gwiazdy największego formatu.
Każdy festiwal kusi obecnością kilku szczególnie popularnych grup muzycznych w danym sezonie. Od formacji mniejszej rangi odróżnia je nie tylko liczba oczekujących na nich fanów, ale miejsce i pora kiedy dają swój koncert. Bohaterowie dnia pojawiają się z reguły po dwóch, trzech koncertach na scenie głównej- to właśnie ich poprzednicy wprowadzają festiwalowiczów w muzyczno-taneczny nastrój. Po małej rozgrzewce każdy jest już gotowy by szaleć i bawić się na całego. Gdy jednak pora jest zbyt późna, wiele osób dotyka zmęczenie i irytacja, że tak długo trzeba czekać na koncert. Dlatego też pamiętaj- na kilka godzin przed północą zaszyj się w rejonach sceny, której deski zajmą Twoi ulubieńcy.

sobota, 10 września 2011

Kto zagra

Cały festiwalowy organizm składa się z wielu pomniejszych przedsięwzięć, które wpływają na rangę imprezy i jej atrakcyjność dla przybyłych gości. Z roku na rok organizatorzy krajowych festiwali coraz wyżej stawiają poprzeczkę, kuszą festiwalowiczów, zachęcają do przybycia. Obok muzycznych show rozgrywanych na deskach mniejszych i większych scen, na festiwalu z pewnością będziesz miał okazję obcowania z szeroko pojętą sztuką. Pokazy mody, kino alternatywne, liczne zawody i konkursy zapewniają dobrą zabawę i odpoczynek od koncertowego szaleństwa. Nie można jednak pominąć kwestii koncertów, bo to właśnie z ich powodu wyruszasz w festiwalową podróż!

Każdy, kto zakochał się w singlu, albumie, wokaliście czy grupie muzycznej, głęboko w sercu życzy sobie usłyszeć ukochane utwory, wykonywane przez swojego idola na żywo. Wiele razy robiłam zakład sama z sobą- ''jeśli zagra X, na pewno pojawię się na Y festiwalu!” Wiedz jednak, że nigdy nie narażałabym się na przegraną z samą sobą. Istnieją sposoby, które pomogą Ci przewidzieć która gwiazda pojawi się na festiwalowej scenie. Swoje przeczucia z reguły opieram na kilku podstawach:

    1. Sprawdź, czy Twój idol w czasie wybranego przez Ciebie festiwalu jest w trasie koncertowej. Prawdopodobieństwo zwiększa się, gdy koncertuje w Europie, na festiwalach które odbywają się w podobnych terminach, lub nawet w tym samym czasie,
    2. Gwiazdy wyruszają w trasę z reguły, by promować nowy materiał muzyczny. Śledź więc uważnie, kto właśnie wydał na świat nowe dzieło, a kto zamknął się na cztery spusty przed światem w studio, by rozpocząć nagrywanie.
    3. Sprawdź, czy Twoi ulubieńcy nie gościli ostatnio w Polsce, lub też nie koncertowali w ostatniej edycji festiwalu. Rzadko zdarza się, by gwiazdy wielkiego formatu odwiedzały kraj nad Wisłą częściej niż raz do roku- niektórzy fajni czekają nawet po 20 lat by zobaczyć i usłyszeć swój ukochany zespół na żywo!
    4. Przeglądaj na bieżąco nowinki w prasie muzycznej, forach Internetowych i oficjalnych stronach zespołów muzycznych.

Pamiętaj, że cała lista wykonawców nie zostanie ogłoszona jednego dnia. Nie zniechęcaj się więc, gdy nawet na kilka tygodni przed wybranym przez Ciebie festiwalem Twój idol nie widnieje w koncertowym harmonogramie.

Jeżeli jesteś otwarty na nowe dźwięki, chcesz poszerzyć swe muzyczne horyzonty i lubisz niespodzianki, bez obaw kup bilet przed ogłoszeniem line-up'u. W takiej sytuacji dodatkowo gwarantujesz sobie dreszczyk emocji za każdym razem, gdy pojawiają się wzmianki na temat zaproszonych artystów!

środa, 24 sierpnia 2011

Nie tylko koncert


Jeżeli miałeś już okazję być na dużym koncercie- wiesz, jakich sytuacji i wydarzeń możesz się spodziewać. Pamiętaj jednak, że zupełnie inaczej będziesz bawił się wśród tysiąca osób, a inaczej wśród czterdziestotysięcznego tłumu!

Festiwal zmusza nas do podejmowania decyzji co, gdzie i kiedy zobaczymy. To nie jest pojedynczy koncert długo wyczekiwanej gwiazdy, ale zbiór dziesiątek takich właśnie koncertów- do Ciebie należy decyzja komu poświęcisz swoją uwagę.
Dlatego też świetnym pomysłem jest przygotowanie sobie planu przedstawiającego gdzie i kiedy masz zamiar się znaleźć.

Decyzję na który festiwal pojedziemy, determinuje przyjazd naszego ulubionego zespołu czy ukochanej wokalistki. Gdy jednak przejrzysz cały lin-up, znajdziesz dziesiątki grup o istnieniu których nie miałeś pewnie zielonego pojęcia.

Z reguły też kierujemy się muzycznym gustem, dlatego decydujemy się na koncerty zespołów, które reprezentują nasz ulubiony gatunek muzyczny. Festiwal to doskonałe miejsce by poszerzyć muzyczne horyzonty, otworzyć umysł na nowe dźwięki i gatunki muzyczne. Warto wygospodarować odrobinę czasu, by usłyszeć coś nowego, nie raz zupełnie dla nas egzotycznego. Sama wiele razy miałam okazję być na koncercie zespołu, którego zaledwie kilka utworów miałam okazję usłyszeć wcześniej, a w ostateczności bawiłam się jak na koncercie swoich największych idoli.

Dlatego właśnie bardziej cenię sobie wyjazd na festiwal niż pojedynczy koncert- ten pierwszy otwiera przed Tobą wiele możliwości wyboru- nie jesteś skazany na jeden muzyczny gatunek, na jedną scenę i ściśle ustalony harmonogram, bo o tym co i kiedy oglądasz decydujesz sam.

sobota, 13 sierpnia 2011

Dlaczego fesitwal


Wyjazdy na festiwale muzyczne w krajach takich jak Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone można uznać za część tradycji i kultury. Dla wielu festiwalowiczów wyjazd na fest w Glastonbury jawi się jako podróż do Ziemi Obiecanej. I choć muzyczne eventy na Wyspach Brytyjskich sięgają swymi korzeniami już lat 70., bez wstydu możemy pochwalić się kilkoma rodzimymi przedsięwzięciami godnymi uwagi każdego muzycznego zapaleńca.
Już dziś festiwalowa mapa Polski rozciąga się od samego wybrzeża po Kraków. Coraz częściej kraj nad Wisłą odwiedzany jest przez gwiazdy światowej sławy, które reprezentują wszelakie muzyczne gatunki, począwszy od bluesa, poprzez metal, do indie rocka. Co więcej, nasze festiwale przyciągają publiczność z wielu zakątków świata. Pod scenami możemy zobaczyć powiewające flagi nie tylko naszych sąsiadów, ale również gości spoza Europy. Sama osobiście miałam okazję poznać Kanadyjczyków, którzy pokonali tysiące kilometrów by spędzić weekend na festiwalu w środkowej Europie, choć w obu Amerykach odbywa się ich mnóstwo.

Starszemu pokoleniu Polaków festiwale muzyczne kojarzą się głównie z corocznymi wydarzeniami w Opolu i Sopocie.
Dziś organizuje się u nas dziesiątki festów, które gromadzą słuchaczy muzyki klasycznej, gitarowej czy bluesa. Fani muzyki chrześcijańskiej, poważnej, czy poezji śpiewanej również znajdą coś dla siebie w kraju nad Wisłą.
Pisząc tego bloga, myślę głównie o festiwalach muzyki elektronicznej, rockowej i alternatywnej, gdyż właśnie w tego typu festiwalach miałam okazję uczestniczyć.

Wiele osób uważa, że rozsądniej jest kupić płytę ulubionego zespołu, którą można odtwarzać bez końca, niż wydawać nie raz dziesięć razy więcej, by usłyszeć swych idoli na żywo.
Jeżeli należysz do tych 'rozsądnych'- to nie jest pozycja dla Ciebie. Naturalnie, nie mam zamiaru wysyłać Cię na deszcz i największe błoto, jednak osobiście uważam, że studyjna płyta wysłuchiwana z najwyższej jakości odtwarzacza nigdy, ale to NIGDY nie dostarczy tak silnych wrażeń jak słuchanie tych samych utworów na żywo.

Ryzykujesz zmęczeniem, ściskiem i długim oczekiwaniem aż 'chłopaki rozstawią sprzęt', by nie raz doświadczyć niedociągnięć ze strony wokalisty. Jeśli natomiast uważasz, że jest różnica między jedzeniem cukierka razem z opakowaniem i bez, mogę zaryzykować stwierdzenie, że Twoi idole oddaleni od Ciebie nawet o 500 metrów zrobią na Tobie większe wrażenie na żywo niż ich płyta, którą trzymasz na samym szczycie regału z muzycznymi krążkami.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Zamiast wstępu

Gdy kilka lat temu zdecydowałam się pojechać na muzyczny festiwal w czasie wakacji, moja ekscytacja mieszała się z licznymi obawami. Choć wcześniej miałam okazję być na dużych koncertach, nie czułam się odpowiednio przygotowana i poinformowana jak przygotować się do wyjazdu.

Festiwal muzyczny to przecież nie jeden dwugodzinny koncert- to cały cykl imprez i widowisk, które mają miejsce na przestrzeni kilku dni! Kiedy więc zdecydowałam, że główną atrakcją moich wakacji będzie udział w dużym festiwalu, zaczęło trapić mnie wiele pytań związanych z organizacją wyjazdu. Gdzie zamówić bilet, i czy robić to 'w ciemno', czy też poczekać na ogłoszenie pełnej listy wykonawców? Co ze sobą zabrać? Gdzie nocować? Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo?

Na te wszystkie pytania znalazłam odpowiedź tylko dzięki pomocy doświadczonego festiwalowicza. Co natomiast, gdy żaden z naszych znajomych czy też przyszłych towarzyszy podróży nie może służyć nam dobrą radą i pomocą?
Chcąc ułatwić Ci przygotowanie się na wymarzony festiwal, pozwól, że podzielę się z Tobą własnymi uwagami i doświadczeniem zdobytym podczas licznych gorących dni i nieprzespanych nocy spędzonych pod scenami, na których szalały największe gwiazdy światowej muzyki.
Blog ten stanie się dla Ciebie nie tylko przewodnikiem między festiwalowymi scenami, ale także poradnikiem jak zorganizować swój wyjazd, by bawić się dobrze, intensywnie i bezpiecznie. Niniejsza pozycja jest zbiorem mych osobistych doświadczeń i pozytywnych wspomnień, które i Ty przywieziesz ze sobą w festiwalowej wyprawy.