Myślę, że możesz pamiętać jeszcze czasy, kiedy na wycieczkę obowiązkowo brało się stos kanapek i termos pełen gorącej herbaty. Dziś na szczęście nie musimy nosić w plecaku całodziennego wiktu (komu ta herbata w ostateczności nie rozlała się do torby?!). Współczesne festiwale oferują mnóstwo stoisk gastronomicznych, na których bez wątpienia każdy znajdzie coś, co zadowoli jego podniebienie. Wybierać będziesz wśród typowych jak na masowe imprezy fast foodów, do stoisk z daniami orientalnymi czy wegetariańskimi.
Pamiętaj, że na teren festiwalu nie zostaniesz wpuszczony z własnymi napojami i przekąskami.
Ludzki organizm potrzebuje pożywienia, nawet jeśli wydawać Ci się będzie, że zwyczajnie nie będziesz miał czasu na to, by zgłodnieć. Swoje posiłki planuj na tyle wcześnie, by zdążyć na wybrany przez Ciebie koncert (w najbardziej obleganych punktach gastronomicznych możesz spędzić nawet pół godziny w kolejce). Zadbaj także, by po posiłku nie biec od razu pod samą scenę- po kilku podskokach z pełnym żołądkiem, może zrobić Ci się zwyczajnie niedobrze.
Na pewno kilkakrotnie będziesz kupował coś do picia na terenie festiwalu. Wszystkie napoje z reguły przelewane są do plastikowych kubków, bez względu na to, czy zdecydujesz się na piwo, czy zwykłą colę. Jeśli zamiast kubeczka swój napój dostaniesz w tradycyjnej butelce, będzie ona pewnie bez zakrętki. Jesteś wtedy skazany na wypicie wszystkiego naraz lub wylanie połowy, jeśli nie masz czasu na długie sączenie napoju.
Zazwyczaj też piwo (to jedyny napój alkoholowy jaki dopuszczony jest do spożycia na tego typu imprezach) powinno być skonsumowane w strefie gastronomicznej. Zasada ta rzadko przestrzegana jest przez festiwalowiczów, nad czym osobiście ubolewam. Sama nie skaczę ze swoim kubkiem ani nie przepycham się przez największy tłum, by nie narazić nikogo na bycie oblanym z góry do dołu klejącym się płynem i dlatego sama nie życzę sobie, by na taką możliwość narażali mnie inni. Właśnie w tym celu stworzono rozmaite krzesełka, fotele i pufy- by usiąść na nich spokojnie, i z dala od rozentuzjazmowanego tłumu zrelaksować się i napoić przed kolejną serią wrażeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz