środa, 24 sierpnia 2011

Nie tylko koncert


Jeżeli miałeś już okazję być na dużym koncercie- wiesz, jakich sytuacji i wydarzeń możesz się spodziewać. Pamiętaj jednak, że zupełnie inaczej będziesz bawił się wśród tysiąca osób, a inaczej wśród czterdziestotysięcznego tłumu!

Festiwal zmusza nas do podejmowania decyzji co, gdzie i kiedy zobaczymy. To nie jest pojedynczy koncert długo wyczekiwanej gwiazdy, ale zbiór dziesiątek takich właśnie koncertów- do Ciebie należy decyzja komu poświęcisz swoją uwagę.
Dlatego też świetnym pomysłem jest przygotowanie sobie planu przedstawiającego gdzie i kiedy masz zamiar się znaleźć.

Decyzję na który festiwal pojedziemy, determinuje przyjazd naszego ulubionego zespołu czy ukochanej wokalistki. Gdy jednak przejrzysz cały lin-up, znajdziesz dziesiątki grup o istnieniu których nie miałeś pewnie zielonego pojęcia.

Z reguły też kierujemy się muzycznym gustem, dlatego decydujemy się na koncerty zespołów, które reprezentują nasz ulubiony gatunek muzyczny. Festiwal to doskonałe miejsce by poszerzyć muzyczne horyzonty, otworzyć umysł na nowe dźwięki i gatunki muzyczne. Warto wygospodarować odrobinę czasu, by usłyszeć coś nowego, nie raz zupełnie dla nas egzotycznego. Sama wiele razy miałam okazję być na koncercie zespołu, którego zaledwie kilka utworów miałam okazję usłyszeć wcześniej, a w ostateczności bawiłam się jak na koncercie swoich największych idoli.

Dlatego właśnie bardziej cenię sobie wyjazd na festiwal niż pojedynczy koncert- ten pierwszy otwiera przed Tobą wiele możliwości wyboru- nie jesteś skazany na jeden muzyczny gatunek, na jedną scenę i ściśle ustalony harmonogram, bo o tym co i kiedy oglądasz decydujesz sam.

sobota, 13 sierpnia 2011

Dlaczego fesitwal


Wyjazdy na festiwale muzyczne w krajach takich jak Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone można uznać za część tradycji i kultury. Dla wielu festiwalowiczów wyjazd na fest w Glastonbury jawi się jako podróż do Ziemi Obiecanej. I choć muzyczne eventy na Wyspach Brytyjskich sięgają swymi korzeniami już lat 70., bez wstydu możemy pochwalić się kilkoma rodzimymi przedsięwzięciami godnymi uwagi każdego muzycznego zapaleńca.
Już dziś festiwalowa mapa Polski rozciąga się od samego wybrzeża po Kraków. Coraz częściej kraj nad Wisłą odwiedzany jest przez gwiazdy światowej sławy, które reprezentują wszelakie muzyczne gatunki, począwszy od bluesa, poprzez metal, do indie rocka. Co więcej, nasze festiwale przyciągają publiczność z wielu zakątków świata. Pod scenami możemy zobaczyć powiewające flagi nie tylko naszych sąsiadów, ale również gości spoza Europy. Sama osobiście miałam okazję poznać Kanadyjczyków, którzy pokonali tysiące kilometrów by spędzić weekend na festiwalu w środkowej Europie, choć w obu Amerykach odbywa się ich mnóstwo.

Starszemu pokoleniu Polaków festiwale muzyczne kojarzą się głównie z corocznymi wydarzeniami w Opolu i Sopocie.
Dziś organizuje się u nas dziesiątki festów, które gromadzą słuchaczy muzyki klasycznej, gitarowej czy bluesa. Fani muzyki chrześcijańskiej, poważnej, czy poezji śpiewanej również znajdą coś dla siebie w kraju nad Wisłą.
Pisząc tego bloga, myślę głównie o festiwalach muzyki elektronicznej, rockowej i alternatywnej, gdyż właśnie w tego typu festiwalach miałam okazję uczestniczyć.

Wiele osób uważa, że rozsądniej jest kupić płytę ulubionego zespołu, którą można odtwarzać bez końca, niż wydawać nie raz dziesięć razy więcej, by usłyszeć swych idoli na żywo.
Jeżeli należysz do tych 'rozsądnych'- to nie jest pozycja dla Ciebie. Naturalnie, nie mam zamiaru wysyłać Cię na deszcz i największe błoto, jednak osobiście uważam, że studyjna płyta wysłuchiwana z najwyższej jakości odtwarzacza nigdy, ale to NIGDY nie dostarczy tak silnych wrażeń jak słuchanie tych samych utworów na żywo.

Ryzykujesz zmęczeniem, ściskiem i długim oczekiwaniem aż 'chłopaki rozstawią sprzęt', by nie raz doświadczyć niedociągnięć ze strony wokalisty. Jeśli natomiast uważasz, że jest różnica między jedzeniem cukierka razem z opakowaniem i bez, mogę zaryzykować stwierdzenie, że Twoi idole oddaleni od Ciebie nawet o 500 metrów zrobią na Tobie większe wrażenie na żywo niż ich płyta, którą trzymasz na samym szczycie regału z muzycznymi krążkami.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Zamiast wstępu

Gdy kilka lat temu zdecydowałam się pojechać na muzyczny festiwal w czasie wakacji, moja ekscytacja mieszała się z licznymi obawami. Choć wcześniej miałam okazję być na dużych koncertach, nie czułam się odpowiednio przygotowana i poinformowana jak przygotować się do wyjazdu.

Festiwal muzyczny to przecież nie jeden dwugodzinny koncert- to cały cykl imprez i widowisk, które mają miejsce na przestrzeni kilku dni! Kiedy więc zdecydowałam, że główną atrakcją moich wakacji będzie udział w dużym festiwalu, zaczęło trapić mnie wiele pytań związanych z organizacją wyjazdu. Gdzie zamówić bilet, i czy robić to 'w ciemno', czy też poczekać na ogłoszenie pełnej listy wykonawców? Co ze sobą zabrać? Gdzie nocować? Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo?

Na te wszystkie pytania znalazłam odpowiedź tylko dzięki pomocy doświadczonego festiwalowicza. Co natomiast, gdy żaden z naszych znajomych czy też przyszłych towarzyszy podróży nie może służyć nam dobrą radą i pomocą?
Chcąc ułatwić Ci przygotowanie się na wymarzony festiwal, pozwól, że podzielę się z Tobą własnymi uwagami i doświadczeniem zdobytym podczas licznych gorących dni i nieprzespanych nocy spędzonych pod scenami, na których szalały największe gwiazdy światowej muzyki.
Blog ten stanie się dla Ciebie nie tylko przewodnikiem między festiwalowymi scenami, ale także poradnikiem jak zorganizować swój wyjazd, by bawić się dobrze, intensywnie i bezpiecznie. Niniejsza pozycja jest zbiorem mych osobistych doświadczeń i pozytywnych wspomnień, które i Ty przywieziesz ze sobą w festiwalowej wyprawy.